Kompozycja z muzycznego punktu widzenia stanowi kolejne świadectwo warsztatowego rozwoju ówczesnego składu zespołu. Została zarejestrowany na początku 1985 roku w studiu Tonpressu, chwilę przed tym jak Lady Pank wyruszało na podbój Ameryki. Głównym motywem instrumentalnym piosenki jest chwytliwy temat gitary, przecinany piskliwymi zagrywkami syntezatora. Jan Borysewicz jako gitarzysta w utworze prezentuje się w dwóch odsłonach- rozpoczyna swój popis od spokojnych dźwięków, by po chwili eksplodować w porywającej solówce, która notabene przez niektórych jest uważana za jedną z najlepszych, jaka kiedykolwiek wyszła spod jego palców. W ostatnim refrenie słychać głosy całego zespołu udającego dziecięcy chór, a całość kończą pojedyncze akcenty sekcji rytmicznej i rozlewający się dźwięk syntezatorów.
Pomysł na napisanie tekstu narodził się blisko rok przed zarejestrowaniem utworu. Miało to miejsce podczas nagrywania płyty „Ohyda”. Janusz Panasewicz, mieszkający wówczas w hotelu Forum, zaczynał odczuwać pierwsze oznaki przytłoczenia sławą i sukcesem Lady Pank.
Ciągnęło się to do późnych godzin nocnych, a tu wciąż to samo 24 piętro, ten sam klucz, ten sam widok z okna. Powiedziałem Mogielowi, że jak to potrwa dłużej, któregoś dnia polecę głową w dół. On na to: "czekaj, czekaj, to dobry pomysł na tekst".
Janusz Panasewicz
Wypowiedź wokalisty może kojarzyć się z ostatnimi scenami teledysku „Zabij to”, stanowiącymi nieświadomą zapowiedź „Sztuki latania”. Mogielnicki obrazowo pokazał skaczącego z wysokości samobójcę. W tekście „sztuki” również nie po raz pierwszy ujawniła się słabość autora do języka angielskiego oraz umiejętność wplatania obcojęzycznych słów w polski tekst- "life is brutal- poza tym wszystko doskonale".
Sztuka latania zadebiutowała w kraju podczas pobytu zespołu w Ameryce. Piosenka szybko trafiła do koncertowego repertuaru zespołu i jest obecna w nim do dnia dzisiejszego.
Teledysk do utworu został nakręcony w studiu TVP na Woronicza oraz na terenie blokowiska na osiedlu Ruda na warszawskich Bielanach.
W teledysku można zobaczyć po raz pierwszy Borysewicza z Fenderem Stratocasterem przemalowanym na kolory japońskiej flagi.
- Lady Pank. Biografia Nieautoryzowana - Michał Grzesiek