• tło
    Wilki
    Son of the blue sky
    Album: Wilki
    Rok: 1992
    Tekst: Robert Gawliński
    Muzyka: Robert Gawliński


Jest to pierwszy duży hit zespołu, do tego w języku angielskim. Słuchając piosenki można odnieść wrażenie, że jest to kompozycja najwyższych lotów jakiegoś zagranicznego super bandu. To właśnie "Son of the blue sky" zawdzięczył popularność pierwszej płycie Wilków.



🎹Muzyka

Początki powstawania kompozycji sięgają roku 1990, kiedy Gawliński z Michałem Rollingerem dopiero kompletowali Wilczą watahę. Gawliński w tym czasie miał już trzydziestkę na karku, oraz nie małe doświadczenie w branży muzycznej, gdyż udzielał się wówczas w różnych zespołach nowofalowych. Materiał na pierwszą płytę powstawał w mieszkaniu Rollingera na warszawskim Grochowie. Następnie skład zespołu zasili gitarzysta Mikis Cupas, perkusista Dariusz Nowak oraz basista Adam Żwirski, który jeśli chodzi o tę piosenkę jest postacią najbardziej inspirującą.

Żwirski był basistą bardzo wczesnych Wilków, które wtedy jeszcze nie grały koncertów, tylko próby. Adaś w tym numerze nie grał, ale jak go usłyszał- odjechał. "To jest zajebiste, wspaniałe, no Guns N' Roses". Bardzo mi dziękował, że mu zaproponowałem granie w zespole, który ma taki numer. Zakochał się w "Son Of The Bule Sky" po prostu. Był szalonym- ale w pozytywnym sensie- człowiekiem. Miał w sobie witalność, Ciągnął mnie do Kalifornii mówiąc, że musimy tam wyjechać, pisać piosenki, grać w klubach, poznawać ludzi. Adam zmarł w sposób straszny. Spotkaliśmy się na górze w Akwarium, ja wtedy jechałem do mojego taty po "zasiłek", bo brakowało środków do życia. Spotkałem chłopaków, siedzieliśmy przy barze. Wypiłem z nimi piwo, oni parę piw i poszli. Na Barbakanie Adam zażył czy zapalił jakiejś herki, powiedział wtedy: "Tak mi jakoś błogo, położę się", zasnął i już się nie obudził. A nie był narkomanem, nie wymagał leczenia, odwyku! No i skończyły się wtedy moje marzenia o takim zespole. A już miałem zabukowane studio Izabelin- teraz mógłbym sobie pozwolić na przesunięcie terminu, ale nie wtedy, dopiero zaczynałem. Zdecydowaliśmy z Moniką, że skoro nie mam zespołu, to biorę zawodowców.

Robert Gawliński

Robert Zagrał na gitarze akustycznej, bardzo charakterystyczny motyw, który od razu zapadał w pamięć. Do tego typowe dla Roberta długie nuty śpiewane w refrenie. Muzyka, linia wokalu i tekst motywu przewodniczego w refrenie powstał według mnie w tym samym czasie. Reszta tekstu była wyśpiewana "udawanym angielski" i dopiero później przybrała wersję ostateczną. Od początku wiedziałem, że będzie to wielki przebój. Większość słuchaczy myślała, iż tę piosenkę wykonuje jakaś zachodnia grupa.

Michał Rollinger



​📝​Tekst

Słowa piosenki częściowo związane są z postacią Adama Żwirskiego, wczesnego basisty zespołu, który umarł podczas tworzenia materiału na pierwszą płytę Wilków. Tekst w dużej mierze odzwierciedla charakter i dusze Adama oraz związek emocjonalny autora do tej osoby.

Są takie słowa, które rodzą się razem z piosenką, a później trzeba oprawić resztę opowieści. Istniały już zwroty "Son of the blue sky", "everytime of midnight, everytime we maddle again". Tekst był z grubsza ogarnięty- choć w pidgin-english- należało go tylko dopracować literacko i gramatycznie. Są też piosenki, do których nie da się napisać polskich tekstów, bo kiepsko brzmią. Do tej muzyki napisałem z pięć tekstów, ale żaden nie usiadł w tych dźwiękach- tak samo było potem z "Here I Am". Każdy polski tekst powodował, że te piosenki stawały się patetyczne.

Robert Gawliński



🌍Powiązane lokalizacje


Pigeon | © OpenStreetMap contributors


​📌​Ciekawostki

Teledysk do piosenki jest dziełem Kuby Wojewódzkiego i powstał z myślą o emisji w programie "Muzyczna Jedynka".


Utwór został powtórnie zmiksowany w słynnym studio przy Abbey Road w Londynie, gdzie nagrywali The Beatles czy Pink Floyd.



Źródła
  • Jan Skaradziński, Konrad Wojciechowski- Piosenka musi posiadać tekst. I muzykę.
Strona używa ciasteczek w celu zapewnienia jak najwyższej jakości usługi. Kontynując przeglądanie akceptujesz naszą Politykę prywatności.