• tło
    Dezerter
    Spytaj milicjanta
    Rok: 1983
    Tekst: Krzysztof Grabowski
    Muzyka: Robert Matera


🎹Muzyka

Utwór powstał na samym początku istnienia formacji Dezerter. Muzycy za start w Ogólnopolskim turnieju Młodych Talentów dostali w nagrodę szansę nagrania płyty z prawdziwego zdarzenia. Do nagrania przygotowali dwanaście utworów, w tym "Spytaj milicjanta". To kompozycja jakże prostą, składająca się z pięciu akordów. Gatunkowo to czysty punk rock i jak na ten gatunek przystało trwa zaledwie niecałe dwie minuty.

Podstawowy riff ułożyłem z gitarą podłączoną do starego radia w kąciku swojego pokoju. W celu uzyskania odpowiedniej energii nie chciałem grać palcami na gitarze akustycznej. Dopasowanie muzyki do tekstu, połączenie obu części w całości nastąpiło na próbie.

Robert Matera

Dodatkowym urozmaiceniem utworu, są dźwięki gwizdka. Pomysł na tego typu wstawkę narodził się spontanicznie podczas sesji nagraniowej. Gwizdek zakupiono w pobliskim kiosku Ruchu i do dzisiaj jest wykorzystywany przez zespół. Pierwszą wersję piosenki nagrano w studiu Tonpress na warszawskim Wawrzyszewie.

Włodek Kowalczyk, który nas nagrywał, wybił nam z głowy pomysł nagrania gitary nie przez Marshalla, lecz radio domowe, bo chcieliśmy osiągnąć brzmienie zespołu Crass, a sądziliśmy, że oni grają właśnie na radiach, a nie dobrych piecach.

Krzysztof Grabowski



​📝​Tekst

Genezę powstania słów piosenki datuje się na przełom 1982-1983 roku. Autor postanowił poruszyć temat, którego podejmować się w tamtym czasie nie powinno. W owej sytuacji przekaz należało ukryć pod płaszczykiem sarkazmu oraz zmusić słuchacza do pewnego wysiłku i czytania między wierszami.

Milicja Obywatelska miała zawsze rację, wykonywała zadania postawione przez partię. Jej głównym zadaniem było utrzymanie władzy przy władzy. Tak postrzegaliśmy MO i my i społeczeństwo. Uznałem, że warto to skomentować. Wprost nie można było, gdyż cenzor musiał rzecz zaakceptować, więc jeśli chciałem uzyskać coś więcej niż wykonania na koncertach, musiałem posłużyć się ironią, pamiętając przy tym, że Dezerter nie jest zespołem kabaretowym.

Krzysztof Grabowski

Przed wejściem do studia, zespół oddał do cenzury dwanaście tekstów piosenek. Po weryfikacji ostały się tylko cztery, w tym ten najbardziej zadziorny "Spytaj milicjanta".

Do cenzury zgłosiliśmy dwanaście piosenek, ponieważ byliśmy przekonani, że wiele zostanie odrzuconych, może wszystkie. No były antypeerelowskie, antykomunistyczne i ostre, pisane wprost, więc chyba przeznaczone na odwalenie. To, że niektóre jednak przeszły- wśród nich "Spytaj milicjanta"- stanowiło dla nas pewną niespodziankę. Na rozmowę z cenzorką- bo przydzielono nam właśnie cenzorkę- poszedł nasz menago Tomek Wiśniewski. Pani mu powiedział, że cztery teksty akceptuje, a kiedy on wychodził i dosłownie był w drzwiach, dodała, że jeszcze będzie musiała posłuchać interpretacji. Czyli coś jej zadzwoniło, że możemy szykować zasadzkę. Ale skoro już mieliśmy przystawioną gdzie trzeba pieczątkę, niczego jej do słuchania nie daliśmy.

Krzysztof Grabowski

Wraz z upływem czasu oraz zmianą ustroju w Polsce, zespół nieco zmodyfikował tekst piosenki. Dezerterzy uwspółcześnili tytuł do "Spytaj policjanta", ale należy podkreślić, że nie oznacza to stawiania znaku równości pomiędzy policją, a milicją.

W kwietniu 1990 wyjechaliśmy na trasę po Europie, a gdy wróciliśmy pod koniec maja, po przekroczeniu granicy zobaczyliiśmy polonezy ze słowem milicja przemalowanym na policja. Była to zmiana tak zewnętrzna, tak dekoracyjna, że dla nas śmieszna. Wtedy i my postanowiliśmy zmienić tytuł utworu, który obowiązuje do dziś.

Krzysztof Grabowski



​📌​Ciekawostki

Utwór pojawił się w filmie "Dom zły" Wojciecha Smarzowskiego.



Źródła
  • Jan Skaradziński, Konrad Wojciechowski- Piosenka musi posiadać tekst. I muzykę.
Strona używa ciasteczek w celu zapewnienia jak najwyższej jakości usługi. Kontynując przeglądanie akceptujesz naszą Politykę prywatności.