• tło
    Bajm
    Józek, nie daruję ci tej nocy
    Rok: 1982
    Tekst: Beata Kozidrak
    Muzyka: Jarosław Kozidrak


🎹Muzyka

Autorem kompozycji jest Jarosław Kozidrak, starszy brat Beaty oraz jeden z współzałożycieli zespołu. Proces twórczy miał miejsce w piwnicy rodzinnego domu rodzeństwa, który znajdował się w Lublinie.

Był stan wojenny. Mieliśmy próbę u rodziców w piwnicy. Zagrałem sobie na gitarze takie rytmiczne: pa, pa, pa, pa ... Miałem pomysł. Do tego doszedł bas, zaczęła grać perkusja i melodia zaczęła się zaokrąglać, zamykać w pewnej przestrzeni. W sumie myślałem o tym numerze dość długo, tylko do tej próby w piwnicy nie był skończony. Beata tekst napisała szybko.

Jarosław Kozidrak

Utwór ukazał się na pierwszej kasecie Bajmu i został nagrany w warszawskim studio na ulicy Myśliwieckiej. Podczas sesji zarejestrowano również „Co mi Panie dasz”, „Nie ma wody na pustyni” oraz „Różową kulę”. Wkrótce po wydaniu kasety, ukazała się pierwsza płyta analogowa zespołu, zatytułowana „Bajm”, zawierająca nagrania z lat 1981-1983, a wśród nich nie mogło zabraknąć oczywiście „Józka".

Pamiętam sesję nagraniową. Widzieliśmy za oknami, jak zomowcy ganiali młodzież. Świadomość tego, że tam się dzieją takie zadymy, była przygnębiająca, a jednocześnie powodowała w nas bunt. Stąd dużo w tamtych tekstach zadziorności. Protestowaliśmy tak, jak potrafiliśmy.

Andrzej Pietras

Poza omawianym utworem, owocem pracy rodzinnego duetu są takie hity jak: „Nie ma wody na pustyni”, „Piechotą do lata” czy „Dwa serca, dwa smutki”.



​📝​Tekst

Słowa piosenki to tak naprawdę manifest skierowany przeciwko generałowi Wojciechowi Jaruzelskiemu i ówczesnej władzy komunistycznej. Fragment „nie daruje ci tej nocy” bezpośrednio odnosi się do pamiętnego wydarzenia z 13 grudnia 1981 roku, kiedy to na terenie całej Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej wprowadzono stan wojenny.

Tak naprawdę ten tytuł powinien brzmieć: „Wojtek, nie daruję Ci tej nocy”. Wiadomo, o jaką noc chodziło, ale w tamtych czasach nie wolno było pisać, tego co się chciało, tylko trzeba było przemycać pewne treści. Pamiętam, że kiedy graliśmy koncert w Warszawie dla studentów, w pewnym momencie krzyknęli: Wojtek, zamiast Józek. Niestety na tym koncercie był ktoś z władz państwowych. Dostaliśmy pismo, w którym przeczytaliśmy, że w Warszawie przez dwa lata nie możemy koncertować. Józka wymyślił mój mąż. O tym tekście pisano niemal rozprawy polityczne. Jeśli ktoś sądzi, że to erotyczna piosenka, to ja się z tego tylko śmieję.

Beata Kozidrak

Cenzura tekstów w tamtych latach to był chleb powszedni. Żeby przed nią uciec, inny tekst oddawaliśmy do akceptacji, a co innego nagrywaliśmy. Oczywiście to było dużo ryzyko. Na szczęście nikt z cenzorów nie słuchał taśm.

Andrzej Pietras



🌍Powiązane lokalizacje


Pigeon | © OpenStreetMap contributors


Źródła
  • Bajm. Płynie w nas gorąca krew- Ewa Tutka
Strona używa ciasteczek w celu zapewnienia jak najwyższej jakości usługi. Kontynując przeglądanie akceptujesz naszą Politykę prywatności.