"Wehikuł czasu" musiał przebyć długą i wyboistą drogę aby stać się hitem. Początkowo nie robił na odbiorcach przesadnego wrażenia. Upływ czasu sprawił, że utwór zaczął być przyjmowany coraz goręcej, aż stał się zwycięzcą plebiscytów fanów na ulubiony utwór "Dżemu" oraz zagościł na liście Polskiego Topu Wszech Czasów Programu III.
Był rok 1987, może końcówka 1986. W głowie Adama Otręby, który notabene próbował zasnąć, pojawił się pomysł stworzenia tej kompozycji. Do autora za nic w świecie nie chciał przyjść sen. Artysta nie chciał marnować czasu leżąc bezsensownie w łóżku i spośród trzech alternatyw zabijania czasu, na które składały się oglądanie telewizji, pice piwa i brzdąkanie na gitarze, wybrał właśnie to ostatnie. Jak wspomina:
Riff sam wszedł pod palce. Zacząłem od niego, a zarys melodyczny podśpiewywałem sobie pod nosem, dobierając akordy. Ale na piwo i tak poszedłem do Bluesa- takiej knajpki u nas w Katowicach-Piotrowicach, gdzie przychodzili różni miejscowi muzycy. No i od razu pokazałem im ten nowy numer. Zaraz posypały się rady żeby tu coś dodać, a tam coś ująć, ale byłem pewny swego i nie posłuchałem tych rad.
Adam Otręba
Kompozycja jest tak zbudowana, że nawet Dżem- lubujący się w majstrowaniu w swoich utworach- za bardzo jej nie zmienił. To znaczy zmienił raz i to radykalnie- w wersji akustycznej. Otręba:
Na pudle riff za bardzo nie brzmiał. Wyrzuciliśmy więc riff, zwolniliśmy tempo, zmieniliśmy akordy i... nie od razu skumałem, że to zrobiło się tak podobne do "Let It Be" Beatlesów.
Adam Otręba
Ryszard Riedel, jak to miał w zwyczaju przeciągał oddanie tekstu, mimo wielomiesięcznych obietnic. Ówczesny menadżer Marcin Jacobson zamykał więc wokalistę w pokoju hotelowym na klucz. Taki chwilowy areszt Riedla poskutkowało w tym sensie, że tekst wreszcie został dostarczony, choć wokalista nagrał go dopiero kilka miesięcy później. Okres powstawania tekstu to dla autora etap życia, który uznawał za najpiękniejszy. To też może tłumaczyć, czemu akurat ten tekst nie jest smętny i ponury, lecz pełen ciepłej nostalgii, na standardy Riedla wręcz pogodny. To nie tylko kwestia naturalnej tęsknoty za młodością. W drugiej połowie lat 70, które w Wehikule wspomina, miał marzenia, a nie miał obowiązków i tego cholernego nałogu.
- Jan Skaradziński, Konrad Wojciechowski- Piosenka musi posiadać tekst. I muzykę.