„Jeden raz”, czyli sentymentalne love story promujące płytę „Nic nie boli tak jak życie”. Krążek z tym utworem miał być swoistym odbiciem się od komercyjnej klęski poniesionej poprzednią płytą „Noc”. Jest to kompozycji, która nabrała mocy z upływem czasu i sami autorzy podkreślają, że to świetny przykład na to, że nie można przewidzieć, czy coś będzie przebojem czy nie.
Jednym z charakterystycznych cech tego utwory jest jego konserwatywna forma, na którą składają się romantyczne melodie fortepianu Romualda Lipki oraz gitara Marka Radulego. Stratocasterowy sound jest wystylizowane na brzmienie „surf-music”, które charakteryzowało bandy z lat 60. (np. The Shadow, The Ventures).
Autorem tekstu tej piosenki jest nie kto inny jak Tomasz Zeliszewski, perkusista, a zarazem manager Budki. Był to już któryś z kolei tekst poczyniony przez Zeliszewskiego dla zespołu. Jak sam twierdzi nie miał on planu co do słów tej piosenki oraz tego jaki ładunek emocjonalny mają one nieść. Tekst utworu jest niczym innym jak impresją dojrzałego mężczyzny po pewnych przejściach z kobietami.
Do piosenki został nakręcony teledysk, którego plan został zrealizowany w Egipcie.
Utwór znajdował się na okładce pierwszego wydania płyty „Nic nie boli tak jak życie” i promował krążek.
Wydawcy płyty oceniali ten utwór jako „taki sobie- ani dobry, ani zły” .
- Jarosław Sawic- Budka Suflera- memu miastu na do widzenia.